Finał Metalkas 2. Ekstraligi. Dramatyczny mecz w Poznaniu – czerwona kartka dla Szymona Woźniaka i remis w pierwszym spotkaniu

Abramczyk Polonia o jeden mecz od ekstraligi

Abramczyk Polonia była o włos od pierwszej porażki w sezonie. Zdecydował ostatni bieg i szarża Kaia Huckenbecka.

Bydgoski klub dmuchał na zimne przed pierwszym z finałowych meczów Metalkas 2. Ekstraligi i zbudował duet juniorów z Wiktora Przyjemskiego i Maksa Pawełczaka, odsyłając Kacpra Andrzejewskiego w kluczowym meczu sezonu na pozycję rezerwowego. Na trybunach stadionu w Poznaniu zjawiło się ponad 2 tysiące kibiców Polonii, którzy wypełnili całą niemal trybunę stadionu na Golęcinie i czekali na dobry wynik. Mecz się rozpoczął o remisu. Szymon Woźniak, który ogłosił oficjalnie, że przedłużył kontrakt na kolejny sezon, wygrał z wielką przewagą, ale Kai Huckenbeck przegrał z Dimitrim Berge i Nielsem Kristianem Iversenem. Juniorski duet Przyjemski-Pawełczak dał już Abramczyk Polonii podwójne zwycięstwo.

Bydgoszczanie zaliczyli w pierwszej fazie spotkania upadek Krzysztofa Buczkowskiego i wykluczenie Aleksandra Łoktajewa, dlatego nie mogli zdobyć przewagi. To się zmieniło w drugiej części meczu i po X biegu Abramczyk Polonia prowadziła 10 punktami (35:25). Zaczął padać coraz mocniej deszcz. W XI wyścigu upadł na drugim łuku jadący na ostatniej pozycji Szymon Woźniak. Sędzia go wykluczył i ukarał jeszcze czerwoną kartką. Oznaczało to koniec jazdy dla kapitana bydgoskiego zespołu w tym spotkaniu i problemy dla Abramczyk Polonii. Deszcz sprzyjał gospodarzom. Zaczął wygrywać Ryan Douglas. W XIV wyścigu musiał pojechać pierwszy raz w meczu rezerwowy Kacper Andrzejewski. Był ostatni, ale Krzysztof Buczkowski uratował dwa punkty na ostatnim okrążeniu. Abramczyk Polonia prowadziła 43:41 i mogła przegrać po raz pierwszy w sezonie. I tak rzeczywiście wyglądało przez 3,5 okrążenia ostatniego wyścigu, w którym Ryan Douglas i Dimitri Berge prowadzili przed Kaiem Huckenbeckiem i Aleksandrem Łoktajewem. Niemiec na ostatniej prostej wyprzedził Francuza i uratował remis 45:45. – Chcieliśmy tu wygrać, ale jest remis i przyjmujemy go – powiedział po meczu na antenie Canal+ trener Abramczyk Polonii Dariusz Śledź.

PSŻ Hunters Poznań – Abramczyk Polonia 45:45

PSŻ: Berge 10+1 (2, 3, 1, 1, 2, 1), Smektała 2+1 (2, 0, 0, 1), Iversen 10+1 (1, 2, 2, 2, 3), Pludra 3 (2, 1 , 0), Douglas 14 (1, 2, 2, 3, 3, 3), Witkowski 5 (1, 3, 0, 1), Mencel 0 (0, 0), Ignaszak ns

Abramczyk Polonia: Woźniak 8+1 (3, 3, 2, w), Kostera ns, Huckenbeck 9 (0, 3, 3, 1, 2), Łoktajew 4 (1, w, 1, 2, 0), Buczkowski 5 (u, 2, 1, 0, 2), Przyjemski 10 (3, 0, 1, 3, 3), Pawełczak 9+2 (2, 3, 1, 3, d), Andrzejewski 0 (0)

Dla pięknego gola strzelonego przez Bydgoszczan warto było obejrzeć spotkanie Zawiszy z Hutnikiem. Była 22. minuta, kiedy po lewej stronie indywidualną akcją popisał się Mateusz Stępień. Dograł do Filipa Kozłowskiego, a ten piętą posłał mi piłkę, z którą Stępień wpadł w pole karne i dokładnie obsłużył Jana Juśkiewicza. 18-latek pozyskany z Widzewa nie stracił zimnej krwi i zdobył gola. Mecz trzeciego z czwartym zespołem II ligi zakończył się remisem.

Po nieporozumieniu bramkarza Michała Oczkowskiego z obrońcami przy dośrodkowaniu Oskar Kordykiewicz trafił do pustej bramki

Hutnik Kraków – Zawisza 1:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Juśkiewicz (22.), 1:1 Kordykiewicz (34.)

Zawisza: Oczkowski – Golak, Staniak, Juśkiewicz – Brzozowski (84. Dziarkowski), Szumilas, Kanach, Stępień (65. Strzyżewski), Cywiński (70. Kona), Rak (65. Bogusiewicz) – Kozłowski (84. Mas)

Udostępnij: Facebook Twitter