Pielęgnują historię kolei w Bydgoszczy, a ta w tym roku obchodzi 175 lat. „Dzięki niej powstał Plac Piastowski”

Patryk Domieracki, prezes Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Bydgoszczy zaprasza do Izby Tradycji Kolei SMKB / Fot. B. Witkowski/ UMB

Członkowie Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Bydgoszczy zbierają eksponaty i popularyzują informacje o „żelaznych drogach” w naszym mieście. Szykują się do uczczenia otwarcia pierwszej linii i dworca w Bydgoszczy.

Piwnica w budynku należącym do Technikum Kolejowego im. Mikołaja Kopernika przy ul. Unii Lubelskiej 4D wygląda niczym oświetlony fragment tunelu kolejowego. Według dostępnych źródeł w czasach pruskich działał tam rzemieślniczy browar. Po wojnie korzystało z niej przedsiębiorstwo „Eltra”. Od dwóch lat to miejsce na zbiory miłośników kolei z Bydgoszczy i okolic. Znajduje się w niej aktualnie ponad 400 eksponatów związanych z kolejnictwem.

Izbą opiekuje się Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Bydgoszczy. – Formalnie powstaliśmy w 2015 roku. Przede wszystkim dlatego, że pojawiło się zagrożenie usunięcia z naszego miasta parowozu Tkp1-46, pełniącego rolę pomnika, po remoncie dworca głównego. Z tej przyczyny zawiązała się grupa entuzjastów kolei, która obrała sobie za cel uratowanie tej pamiątki bydgoskiej kolei. Wpisaliśmy ją do rejestru zabytków i wyremontowaliśmy. Był to zarazem impuls to reaktywacji ośrodka muzealnego w naszym mieście – przybliża Patryk Domieracki, prezes stowarzyszenia.

Bronili parowozu i historii

Fani żelaznego transportu organizują się w Bydgoszczy już od lat 70-tych XX wieku. Zalążkiem do inicjatyw kolejowych w naszym mieście było odtworzenie w 1979 roku pierwszego budynku bydgoskiego dworca głównego. Znajduje się on do dzisiaj między peronami 3 i 4. Wtedy jeszcze przy PKP funkcjonowała komórka, zwana Ośrodkiem Muzealnym Bydgoskiego Węzła Kolejowego, w którym kolejarze zbierali pamiątki i zapraszali na wystawy wycieczki ze szkół i zakładów pracy. Obok budynku stanął już wspomniany parowóz Tkp1-46, który przez lata służył na bydgoskim dworcu. I stoi tam do dzisiaj, bo członkom SMKB udało się go obronić i wyremontować. Stanowi atrakcję dla pasażerów bydgoskiego dworca.

Wracając do historii, po transformacji ustrojowej zawiązało się w społeczne Bydgoskie Towarzystwo Przyjaciół Kolei, które przejęło zbiory. Jego członkowie działali w różnych miejscach, m.in. w historycznym budynku na stacji Bydgoszcz Wschód. Przez lata zdołali zebrać całkiem pokaźne zbiory. Z czasem ich aktywność, w związku ze wzrostem średniej wieku członków, wygasła. W 2019 roku przekazali eksponaty prężniej działającemu SMKB, jak i kilka osób zdecydowało się przejść do młodszej grupy. A młodzi pasjonaci już od 2016 roku, pod skrzydłami kolejowej weteranki, opiekowali się historycznym budynkiem na dworcu głównym.

– Naszą pierwszą liderką była nieżyjąca Mirosława Michalska-Winkel. Informacja o jej nagłej śmierci w 2019 roku wstrząsnęła nami. Pracowała na posterunku odstępowym w Rynkowie. Jej oryginalne biurko znajduje się w naszej Izbie. Bardzo przysłużyła się do utrzymania ośrodka muzealnego w naszym mieście. Po jej śmierci musieliśmy sami wziąć wszystko na swoje barki. Pojawiały się różne problemy. Było nawet zagrożenie, że możemy przestać istnieć, ale wykonaliśmy wiele pracy i możemy dzisiaj być w tym miejscu – mówi z dumą Patryk Domieracki w siedzibie SMKB przy ul. Unii Lubelskiej.

SMKB nie ma swoich eksponatów w historycznym budynku dworcowym na Bydgoszczy Głównej, który Izbą Tradycji Kolejnictwa nazwała wspomniana pani Mirosława. Inna instytucja spoza Bydgoszczy prowadzi tam działalność. – Tak się to potoczyło, że są tam nowi najemcy. Musieliśmy się wyprowadzić, bo chcieliśmy współpracować na własnych zasadach, a oni chcieli tak po prostu przejąć nasze zbiory. Trudno, musimy robić swoje. W tamtym budynku teraz nawet nie weszłyby wszystkie nasze zbiory. Tutaj mamy dużo miejsca i jesteśmy blisko dworca  – wyjaśnia Domieracki.

Pytamy, jak tam trafili?

– Kiedy nasza sytuacja nie była zbyt dobra, dostałem informację od koleżanki ze szkoły, że ten budynek jest remontowany i szkoła chce zorganizować tam wystawę. Spotkaliśmy się z panią dyrektor, potem właścicielem. Powiedzieliśmy, że mamy eksponaty i możemy stworzyć jakąś ekspozycję. I tak się to zaczęło – prezes przybliża okoliczności przeprowadzki Stowarzyszenia na ul. Unii Lubelskiej.

Kolejowe eksponaty w centrum miasta

Izba cieszy się zainteresowaniem mieszkańców. Wielu z nich odwiedziło ją podczas Europejskiej Nocy Muzeów. Eksponaty do niej nadsyłają miłośnicy kolei i komunikacji z całej Polski. W bydgoskiej Izbie Tradycji Kolei SMKB zobaczymy m.in. tablicę kierunkową na Nakło nad Notecią i Bydgoszcz z czasów pruskich, elektroniczną tablicę ukazującą proces elektryfikacji linii kolejowych w Polsce, wykonaną przez uczniów starej „Kolejówki” jako praca dyplomowa. Są również urządzenia wykorzystywane kiedyś na kolei – maszyny do pisania, dalekopisy, telefony, a także stare tablice informacyjne. Jest też dużo pamiątek z bydgoskich przedsiębiorstw, m.in. Zakładów Naprawy Taboru Kolejowego (dzisiejsza PESA), Kolejowych Zakładów Łączności. Szczególną uwagę zwróciliśmy na cenną tabliczkę z 1931 roku, z bydgoskiej Fabryki Sygnałów Kolejowych, protoplasty dzisiejszych Bydgoskich Zakładów Elektromechaniczne „Belma”, którą Stowarzyszeniu przekazał zwiedzający. Są też makiety wszystkich dotychczasowych stylów budynków dworca głównego w Bydgoszczy i bydgoskich wież ciśnień oraz kolejarskie sztandary.

Izba Tradycji Kolei SMKB
Izba Tradycji Kolei SMKB / Fot. B.Witkowski / UMB

Jak wygląda aktualna sytuacja Stowarzyszenia? – Większość naszych członków nie ma nawet jeszcze „trzydziestki”. To zwykle uczniowie z Technikum Kolejowego i młodzi pracownicy kolei. Ponadto działamy z fanami elektroniki PRL’u. Oni zebrali się już w 2007 roku. Ich eksponaty także można podziwiać w Izbie – opowiada Patryk Domieracki, na co konduktor w pociągu pośpiesznym.

– Odwiedzają nas często starsi miłośnicy kolei oraz kolejarze niezrzeszeni w naszym stowarzyszeniu. Mają oni teraz swoje sprawy rodzinne na pierwszym planie, niekoniecznie mają czas na zajmowanie się pracą społeczną. A można powiedzieć, że poczta pantoflowa na kolei dobrze funkcjonuje. Trafiają do nich informacje, że działamy tutaj. Dzięki temu przynoszą nam pamiątki, opowiadają swoje wspomnienia i zwiedzają – dodaje prezes.

Od 175 lat Bydgoszcz koleją stoi

Miłośnicy oprócz gromadzenia pamiątek, organizują imprezy i promują kolej jako środek transportu. Właśnie szykują się do upamiętnia 175-lecia kolei żelaznej w naszym mieście. W 1851 roku do Bydgoszczy doprowadzono pierwszy odcinek Pruskiej Kolei Wschodniej „Ostbahn” oraz wybudowano dworzec i warsztaty kolejowe, co mocno pchnęło miasto pod kątem gospodarczym do przodu. – Wielu Bydgoszczan nie zdaje sobie sprawy, że kolej bardzo wpłynęła na rozwój przemysłu bydgoskiego. W dużym uproszeniu można powiedzieć, że ta część miasta, na której znajduje się plac Piastowski, powstała właśnie dzięki kolei – wyjaśnia Domieracki.

Impreza z tej okazji odbędzie się w sobotę, 11 lipca, w godz. 10-18. Wśród atrakcji będzie zwiedzanie Izby Tradycji Kolei SMKB wraz z wystawą „Wspomnienie Myślęcińskiej Kolei Parkowej”, przegląd starych kronik kolejarskich z Bydgoszczy. Do obejrzenia również będą pamiątki po bydgoskich zakładach i podmiotach z branży kolejowej. Goście będą mieli możliwość uruchomienia lokomotywy SU45 na pulpicie-symulatorze. Zaplanowane są również przejazdy zabytkowym autobusem z przewodnikiem turystycznym opowiadającym historię kolei w Bydgoszczy. Pojazdy kursować będą przez Kolejową Wieżę Ciśnień przy ul. Inwalidów, dworzec Bydgoszcz Wschód, gdzie znajdowała się siedziba poprzedników SMKB i docelowo do klubu Makieta Kolejowa Bydgoszcz na Zachemie, gdzie gości będą mogli m.in. podziwiać wielką makietę kolejową.

Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!

Udostępnij: Facebook Twitter