Trzy lata temu Bedoes 2115 zaśpiewał w Bydgoszczy dla 20 tys. ludzi. W czerwcu będzie jedną z gwiazd Bydgoszcz City Life Festival na stadionie Zawiszy
Jeśli tak samo chorujesz na raka jak ja, ten utwór jest dla Ciebie. Jestem Maja i jest to moja trzecia wznowa i mam powody, żeby Ciebie dissować. No to co, Maja, jedziemy z nim? Jedziemy.
Borys Przybylski, znany jako Bedoes 2115 – jeden z najbardziej popularnych w Polsce raperów – wyśpiewał te zdania wspólnie z chorą na ostrą białaczkę szpikową 11-latką Mają Mecan. „Diss na raka” [diss – oznacza słowny atak na kogoś lub coś – przyp. red.] zaczął się od odruchu serca bydgoskiego rapera.
Napisał utwór „Ciągle tutaj jestem – diss na raka”, który miał pomóc zebrać pieniądze dla Mai, chorej na ostrą białaczkę szpikową. W trzecim nawrocie nowotwór zaatakował jej narządy wewnętrzne: oko, płuca i jelita. Lekarze nie mieli wątpliwości. Choroba uderzyła z nową siłą, obejmując miejsca, które decydują o oddychaniu, widzeniu i podstawowych funkcjach życiowych. Bedoes zaprosił Maję do wspólnego śpiewania.
„Diss na raka” stał się szybko impulsem do rekordowej w skali świata internetowej zbiórki poprowadzonej w sieci przez Piotra Garkowskiego, znanego jako Łatwogang – influencera i youtubera. Łatwogang zaproponował swoim obserwującym wyzwanie – tyle polubień, ile zbierze jeden z jego TikToków, tyle będzie trwała transmisja na żywo. Jedno polubienie to jedna sekunda streamu. W ten sposób fani zdecydowali, że potrwa on 9 dni. I stało się – w nieprzerwanym 9-dniowym long streamie na konto fundacji Cancer Fighters wpłynęło ponad 280 milionów złotych – światowy rekord tego rodzaju zbiórek.
Borys z Bartodziejów
Borys Przybylski to człowiek z bydgoskiego osiedla Bartodzieje. Tam ciągle mieszka jego mama, a znajome blokowisko: Balaton, ulica Skłodowskiej-Curie, targowisko, gdzie jest „najlepszy na świecie kurczak z rożna”, są jego ulubionymi miejscami.
To świat, o którym Bedoes 2115 śpiewa w swoich utworach od początku, gdy znalazł się na scenie polskiego rapu.
„Mama mówiła, bym ubrał się ciepło, bo życie jest zimne. Babcia uczyła mnie, że w życiu trzeba być dobrym człowiekiem. Ulice pokazały mi, że czasem też być sk… A dziadek mówił, że wszystko co ważne przyjdzie do mnie z wiekiem” – to fragment z utworu „Anioły”.
Bedoes, to obecnie jeden z najpopularniejszych przedstawicieli środowiska raperskiego w Polsce. Kiedy trzy lata temu dał darmowy koncert w Bydgoszczy, zjechało się 20 tysięcy fanów. 23-latek oraz jego równie sławny kolega po fachu – Mata – zostali nawet niedawno nazwani przez pisarza, Jakuba Żulczyka, „głosami pokolenia i teraźniejszością polskiej muzyki”.
Bedoes zaczynał jako 13-latek. Dorastał bez ojca, wychowywały go babcia i mama, która ciężko pracowała na utrzymanie syna, o czym raper śpiewa w singlu pt. „Gustaw”: „Mama poleciała na wyspy, sprzątała kible i spała po śmieciach. Babcia się mną zajmowała.”
Na swoim profilu na Facebooku zamieścił przy okazji Dnia Kobiet zdjęcie z mamą i babcią. Napisał wtedy: Wojowniczki. Moja Mama i Babcia, które wspólnie musiały być moim Tatą, wzorem, starszym bratem, adwokatem i Aniołem Stróżem. Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Wojowniczek – bez Was życie nie miałoby żadnego sensu i pamiętajmy o tym każdego dnia.
Także wtedy, gdy wspominał swoje sukcesy na muzycznym rynku, nie zapominał o roli mamy: – Mamo, te wszystkie platyny to Twoja zasługa, bo gdy powiedziałem Ci, że chcę być artystą, Ty we mnie uwierzyłaś jako pierwsza. To, kim dzisiaj jestem, to Twoja zasługa. To całe »bycie twardym« nie ma znaczenia, całe pieniądze świata nie mają znaczenia, nic nie ma znaczenia, jeżeli jest się człowiekiem bez zasad, a ja mam zasady, które Ty mi wpoiłaś i zawsze będę ich przestrzegał. Kocham Cię i nie zawiodę nigdy, będziesz ze mnie zawsze dumna jako z człowieka, którym jestem, i jako artysty, którym się staję. Obiecuję Ci diament”.
Bedoes zawsze z miłością o niej mówi: Wychowywała mnie samotnie i teraz się odwdzięczam. Pomagam, dorzucam kwit. To jest bardziej odpowiedzialność (…). Jestem dumny, że potrafię o nią zadbać. Mógłbym mieszkać sam, ale nie chcę jej zostawiać, żeby wracała do pustego mieszkania.
Ciągle tutaj jestem
Kiedy Łatwogang i Bedoes wspólnie ogłaszali koniec 9-dniowej zbiórki, kwota przekraczała 250 milionów złotych. Potem jeszcze wzrosła do 282 mln. Pieniądze trafią do fundacji Cancer Fighters. – Zmieńmy sposób myślenia o raku na zawsze. To nie wyrok – wygramy z nim i zwalczymy go. Zawsze z podniesioną głową. Możemy zmienić świat i to zrobimy. Każdy z nas to Cancer Fighter – apelowali Łatwogang i Bedoes.
W „Dissu na raka” bydgoskiego rapera Maja Mecan powtarza takie słowa:
„Ciąglе tutaj jestem. Śmiejemy Ci się w twarz. Ciągle tutaj jestem. I się nigdzie nie wybieram”.
Niech tak zostanie, jak chce Bedoes i marzy dzielna Maja oraz wszystkie dzieci chore na raka.
Zapisz się na nasz newsletter!


