Kacper Andrzejewski (na pierwszym planie) podczas Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, w niedzielę pojedzie w Poznaniu w finale Metalkas 2. Ekstraligi / Fot. M. Młodzikowski/ Abramczyk Polonia
Aż 13 lat czekają kibice Abramczyk Polonii na powrót ich drużyny do ekstraligi. Po raz kolejny to ma być „ten” sezon. Wydaje się, że niepokonana ekipa pewnie zmierza po upragniony cel. W finale czeka ją przeprawa z Hunters PSŻ Poznań. O swoje sukcesy w najbliższym czasie powalczą również młodzieżowcy Abramczyk Polonii.
Wrzesień po raz kolejny będzie niezwykle intensywnym miesiącem dla żużlowców z Bydgoszczy. Tak naprawdę to ostatni pełny miesiąc sezonu 2026 roku, a więc to czas na rozstrzygnięcia. Przede wszystkim bydgoscy fani są rozpaleni nadchodzącym dwumeczem finałowym z Hunters PSŻ Poznań. Już w niedzielę (13 września) odbędzie się pierwsze spotkanie w stolicy Wielkopolski.
A tam szykuje się najazd kibiców w Bydgoszczy. W niecałe 24 godziny po rozpoczęciu sprzedaży biletów, rozeszły się wejściówki na strefę gości, która wcześniej została specjalnie powiększona przez gospodarzy. Ale fani dalej się mobilizują. Wykupują bilety na inne miejsca.
– Liczymy na wsparcie kibiców i w Poznaniu oraz w Bydgoszczy. Wiemy, o co jedziemy, ale obecność fanów i biało-czerwone barwy na stadionie dodają drużynie skrzydeł – mówi Jerzy Kanclerz, prezes klubu.
Znów o awans po finale z Poznaniem?
W czwartek (10 września), o godz. 12 rozpocznie się otwarta sprzedaż biletów na mecz w Bydgoszczy. Wejściówki można kupić przez internet. Rewanż w naszym mieście odbędzie się w niedzielę (20 września). Wtedy biało-czerwoni będą mogli świętować awans i powrót po 13 latach do najwyższej klasy rozgrywkowej. W razie niepowodzenia, będzie jeszcze szansa w barażu z siódmą ekipą PGE Ekstraligi. Ale kibice Abramczyk Polonii, jeszcze niepokonanego zespołu w tym sezonie – w szesnastu meczach, nie przewidują takiego scenariusza.
Jeśli mówimy o finale z poznańską ekipą, obserwatorzy żużlowych rozgrywek na pewno w pamięci mają, w jakich okolicznościach Polonia awansowała w sezonie 2019 do I ligi. Wtedy też Bydgoszczanie rywalizowali z drużyną z Poznania. W pierwszym meczu w grodzie Przemysława „Gryfy” doznały sromotnej porażki 59:31. Tydzień później sensacyjnie Poloniści wygrali 61:29! Ale wróćmy do tego, co czeka obecnie.
Bydgoszczanie do finału awansowali w niedzielę (6 września). Mimo nieobecności Maksymiliana Pawełczaka „Gryfy” uporały się na domowym torze z H. Skrzydlewska Orłem Łódź 57:33 (dwumecz 102:78). Utalentowany młodzieżowiec upadł dzień wcześniej podczas finału mistrzostw Europy juniorów w Krsko i odczuwał ból w ręce. – Odpuszczam start w dzisiejszym meczu i na pewno zabraknie mnie w finale DMPJ w Bydgoszczy. Zaczynam szybką rehabilitację, aby być gotowym na następne wyzwania – powiedział jeszcze przed półfinałem z Łodzią.
Już po meczu z Orłem wypowiedział się Wiktor Przyjemski, dla którego był to powrót do ligowego ścigania po kontuzji, której nabawił się podczas finału Indywidualnych Mistrzostw Polski Juniorów (25 lipca): – Cała drużyna fajnie pojechała. Najważniejsze, że kończymy cali i zdrowi. Czekamy jeszcze na powrót Maksia, bo jest ważnym ogniwem w zespole. I szykujemy się na Poznań.
Młodzieżowcy po złoto
Przyjemskiego i Pawełczaka nie było podczas bydgoskiego finału o drużynowe mistrzostwo Polski juniorów, w środę (9 września). Walka o ekstraligę jest priorytetem. Abramczyk Polonia walczy o ten tytuł, a zarazem jego obronę z KS Toruń, Stalą Gorzów i Motorem Lublin.
Bez wspomnianych młodzieżowych liderów, Bydgoszczanie zajęli u siebie drugie miejsce z 31 punktami. Wygrali Gorzowianie (42), trzeci byli Torunianie (25), a czwartą pozycję zajęli Lublinianie (21). Zebranych widzów tego dnia swoją jazdą szczególnie cieszył wypożyczony do Bydgoszczy z Fogo Unii Leszno Maksymilian Kostera, który nie tylko zdobył 13 punktów w pięciu startach, ale był bardzo waleczny na torze.
Młodzieżowcy powalczą jeszcze 16 września w Toruniu, a zmagania zakończą 23 września w Gorzowie Wielkopolskim. Jeśli w tych zawodach wystąpią w składzie z Przyjemskim i Pawełczakiem, to ich szanse na obronę tytułu będą bardzo wysokie, zagrozić im w tym mogą ewentualnie Gorzowianie.
Po rundach w Lublinie i Bydgoszczy klasyfikacja DMPJ wygląda następująco:
1.Abramczyk Polonia Bydgoszcz – 7 pkt 73 punktów biegowych
2.Budnex Stal Gorzów – 6 pkt. 72 p.b.
3.Motor Lublin – 4 pkt. 53 p.b.
4.KS Toruń – 3 pkt. 42 p.b
Wiktor i Maks byli oszczędzani w Bydgoszcz przed zbliżającym się finałem z Poznaniem. Ponadto obaj w piątek (11 września) wystąpią w ostatnim finale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów w duńskim Vojens. Poloniści mają szanse na medale, niestety prawdopodobnie drugi rok z rzędu przez kontuzję Wiktor Przyjemski nie będzie w stanie zdobyć tytułu, a jest to jego ostatni sezon w roli młodzieżowca. Nie pojechał w drugiej rundzie w Łodzi. Do lidera Mikkela Andersena traci 18 punktów. Większą szanse na tytuł ma Pawełczak, który w klasyfikacji jest na drugim miejscu i ma stratę 10 punktów. Choć Duńczyk u siebie tanio skóry nie sprzeda.
Dodatkowo Maksymilian Pawełczak otrzymał dziką kartę na rundę Speedway Grand Prix w Toruniu. W sobotę (26 września) zmierzy się z najlepszymi żużlowcami na świecie. A więc dla fanów z Bydgoszczy zapowiada się emocjonujący wrzesień.
Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!


